Blog o „Odosobnieniu pogłębiającym uważność i współczucie w relacjach międzyludzkich” autorstwa Annick Nevejan

Home / Bez kategorii / Blog o „Odosobnieniu pogłębiającym uważność i współczucie w relacjach międzyludzkich” autorstwa Annick Nevejan

Zamieszczamy dla Państwa blog autorstwa głównej prowadzącej – Annick Nevejan, na temat “Odosobnienia pogłębiającego uważność i współczucie w relecjach międzyludzkich”
Zapraszamy do lektury.

Więcej o odosobnieniu KLIKNIJ 

znacznik gora czarny 2

luty 2017 r. Blog Annick Nevejan

Odosobnienie pogłębiające uważność i współczucie w relacjach międzyludzkich, 19-25.06.2017r.

Ucieleśnione wzajemne zapytywanie

Cel odosobnienia

Celem tego odosobnienia jest rozwinięcie i pogłębienie naszej indywidualnej uważności przez spotęgowanie naszych wewnętrznych zasobów współczucia i wyzwalającego wglądu.

Praktyki interpersonalnej uważności rozwijają szczególnie zdolność do ucieleśniania obecności w związkach, głębokie słuchanie i rezonans empatyczny ze sobą nawzajem. Uczestnicy uczą się stosować umiejętności medytacyjnego zapytywania, razem jako grupa, co daje głębsze rozumienie tego jak działa umysł i jak można się uwolnić od ograniczających jednostkowych i społecznych wzorców i nawyków. Jeżeli jesteś nauczycielem uważności lub aspirujesz do tego, by nim być, to to odosobnienie jest dla ciebie bezcenne.

Współczucie i wgląd

Medytacja oznacza zaznajomienie się ze swoim umysłem, dostrzeżenie jak on działa i co powoduje większe cierpienie, a co mniejsze, by móc zwiększyć dobrostan swój i innych. Aby rozpocząć i kontynuować taką przygodę ćwiczenia serca i umysłu musimy mieć realny punkt startu. To znaczy przyjęcie tego, że wszyscy jesteśmy niedoskonali jako ludzkie istoty. Zasadniczo jesteśmy dysfunkcyjnym, neurotycznym bałaganem. A jednak ten wspólny aspekt całej ludzkości stanowi żyzną glebę, w której może zakiełkować autentyczne współczucie. Pozytywnym rezultatem naszego treningu jest stanie się szczęśliwym, dysfunkcyjnym bałaganem. Dzięki kultywowaniu tego rodzaju akceptacji i współczucia dla siebie, rzeczywiście odkrywamy, że w głębi siebie mamy wszystko, co jest potrzebne, by siebie pielegnować i uzdrowić. To wewnętrzne poczucie zdrowia jednocześnie tworzy wewnątrz nas więcej przestrzeni, by być naprawdę bardziej dostępnymi dla innych.

Wgląd jest konieczny, jeżeli chcemy rozwinąć praktykę uważności w znaczeniu odkrywania większej wolności od ograniczających wzorców nawyków, zarówno indywidualnie, jak i społecznie. Ucząc się umiejętności medytacyjnego zapytywania zaczynamy widzieć w naszym bezpośrednim doświadczaniu, jak budujemy uwarunkowujące nas nawyki. To nam pomoże w przerywaniu łańcucha reaktywności na wczesnym etapie i znalezieniu mądrzejszego i bardziej współczującego odzewu wobec naszego wewnętrznego i zewnętrznego świata.

Ucieleśnione wzajemne zapytywanie

Praktykę interpersonalnej uważności, jaką posługujemy się podczas odosobnienia, możemy widzieć jako rodzaj ucieleśnionego, wzajemnego zapytywania, gdzie ty sam i cała grupa jesteście pierwotnym laboratorium lub obiektem kontemplacji. Cztery podstawy uważności (wrażenia cielesne, uczucia, wydarzenia umysłowe i zjawiska fizyczne) pomagają nam spotykać przytomnie to, co powstaje w naszym doświadczaniu. Dają nam wgląd w to, jak rozwijać nasz prawdziwy potencjał przez uczenie się jak odnosić się do owych podstaw w bardziej zasadniczy i prosty sposób, jak np. “Jakich wrażeń cielesnych doświadczam właśnie teraz podczas siedzenia razem w kręgu?”. Gdy raz to zauważymy, doświadczając tego dla siebie w ciszy, zaprasza się nas do wyrażenia tego słowami, by poinformować grupę co się wewnątrz nas dzieje.

To ciekawe, że grupa odkrywa, iż to, co się dzieje wewnątrz jednostek wyraża głos całej grupy; inni zauważają w sobie podobne doświadczenia. Zaczynamy widzieć, że rezonujemy ze sobą nawzajem i nie jesteśmy odrębni od kontekstu. To właśnie Thich Nhat Hanh nazywa “Współ-istnieniem”, doświadczamy wzajemnego powiązania istot.

Struktura kontemplacyjnego grupowego zapytywania pomaga uczestnikom w nie ustalaniu na trwałe tego co doświadczają (tzn. nie wchodzenie w narracje i tłumaczenia), a raczej zyskiwania bezpośredniego odczucia tego, że rzeczywistość jest bardziej płynna i otwarta przez bycie osadzonym w doświadczeniach cielesnych i w uczuciach. Odkrywa się, że to co nazywamy “ja” lub jaźnią, to bardziej procesy relacji, niż odrębny byt. To doświadczenie wyzwala nas od ograniczających myśli na nasz własny temat, co często odczuwa się jako bycie uwięzionym i ograniczonym wewnątrz. Pomaga nam też widzieć iluzoryczność oddzielania się od innych. Grupowe zapytywanie kontemplacyjne umożliwia nam odzyskać kontakt na trzech poziomach: ze sobą samym, z innymi i z najgłębszym źródłem wewnątrz nas.

Inna zasadnicza rzecz, jakiej się uczymy podczas grupowego zapytywania kontemplacyjnego, to głębokie słuchanie siebie nawzajem. Zazwyczaj słyszymy tylko to, co chcemy usłyszeć lub pojąć. Aby praktykować autentyczne słuchanie prosi się uczestników, aby podczas wzajemnego zapytywania najpierw zastanowili się nad tym, czym ktoś się podzielił, zanim dodadzą swoje własne doświadczenie. To wymaga prawdziwego połączenia się z drugim w jej, czy jego doświadczaniu przez odwzajemnienie istoty tego, co się usłyszało, nie tylko w słowach, lecz również z empatycznym rezonansem. Aby móc rezonować empatycznie musimy mieć ucieleśnioną w sobie obecność, by czuć co ten drugi może odczuwać. To tak jak chwytanie brzmienia lub muzyki, tego czym ktoś się podzielił. Ten rodzaj słuchania jest aktem życzliwości i współczucia. Domaga się on od nas tego, by nie mieć innych zamiarów, niż bycie naprawdę zestrojonymi z zaciekawieniem czym dzieli się ktoś inny, jako darem dla ciebie i całej grupy. Przez odzwierciedlenie najpierw czyjegoś komunikatu, zanim zbuduje się coś z własnego doświadczania, grupa uczy się nie tracić niczyjego wkładu, coś co grupy zazwyczaj robią w codziennym życiu. Bycie wysłuchanym jest czymś istotnym. Ten rodzaj szczodrości i współczucia pomaga nam wykroczyć poza nasz egocentryzm, by być bardziej zestrojonymi z naszym kontekstem, w tym, co tu i teraz.